Latarnia morska w Gąskach to druga co do wysokości latarnia w Polsce. Pochodząca z XIX wieku wieża z czerwonej cegły wznosi się na wysokość ponad 50 metrów, skąd jej światło świeci na odległość ok. 23 mil morskich. Samotnie górująca nad okolicą jest świetnie widocznym obiektem tej niewielkiej miejscowości.

Budowę latarni rozpoczęto w roku 1876, a zakończono pod koniec roku 1877, uruchomiona została jednak w 1878 r. Materiały do jej budowy przywożono drogą morską i wyładowywano je na specjalnie do tego celu zbudowanym pomoście wysuniętym w morze.

Latarnia charakteryzuje się kształtem złożonym z trzech partii: podstawy latarni - w kształcie ośmiokąta z fundamentem głębokim na 5 m, wysokością 11,4 m i grubością murów wynoszącą 2 m, wieży – okrągłej i wysokiej na 40 m, z grubością murów ok. 1 m., oraz laterny – oszklonej kopuły gdzie znajduje się urządzenie świetlne. Całość zwieńcza ozdobny szpic w kształcie kuli. Aby zdobyć szczyt latarni, trzeba przebyć 226 granitowych krętych stopni.

Wieża w swoich początkach miała zamontowany aparat fresnela z białym naftowym światłem sięgającym 18 mil morskich. Latarnię obsługiwało wówczas dwóch latarników mieszkających w budynku mieszkalnym obok wieży, gdzie znajdują się także budynki gospodarcze.

W 1927 r. zainstalowane już było światło elektryczne, a rezerwowym zasilaniem było żarowe światło gazowe, do którego gaz biegł instalacją wbudowaną w centrum wieży aż od przyziemia latarni. Zmianie uległa także charakterystyka świecenia wprowadzając urządzenie przesłonowe, które działało dzięki mechanizmowi zegarowemu z wahadłem, a blachy obracające się wokół przerywały strumień świetlny.

Pomimo wielu lat pełnienia swojej funkcji, nie obyło się bez uszkodzeń latarni. W 1933 r. pojawiły się pęknięcia, co zabezpieczono plombami i miejscowym przemurowaniem. W czasie II wojny światowej uszkodzenia były niewielkie, dotykając jedynie elementów soczewki i pryzmatu. W 1948 r. latarnię uruchomiono ponownie. Zmieniono mechanizm zegarowy i zasilanie tylko na elektryczne o napięciu 130 wolt, które podłączono do żarówki o mocy 1500 W. Po wojnie latarnia morska należała do Rosjan, lecz w 1950 r. oddaną ją do użytku Polakom.

W kolejnych latach wciąż pojawiały się następne pęknięcia wieży. W 1960 r. wzmocniono ją cementem i pokryto powłoką zabezpieczającą przed opadami atmosferycznymi, w postaci nasączenia elewacji olejem silikonowym rozcieńczonym w benzynie i nafcie. Były one trudne do opanowania, przez co proces powtarzano jeszcze w roku 1995 i 1997, a ślady napraw można dostrzec do dziś.

Dziś latarnia jest udostępniona do zwiedzania turystom, którzy zachwycają się jej wspaniałymi malowniczymi widokami, które można stamtąd dostrzec. Niewątpliwie jest to wielka atrakcja dla okolicznych zwiedzających, więc warto skorzystać z takiej okazji.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij