test mix_2
Gąski to mała osada wczasowa umiejscowiona nad Bałtykiem między Ustroniem Morskim a Sarbinowem. Gąski usytuowane są na uboczu dzięki czemu panują tu znakomite warunki do odpoczynku w ciszy i spokoju. Dziękiswojej cudnej lokalizacji pozyskała sobie już znaczna liczbę sympatyków. Wioska nie jest bogata w zabytki ale są tu choćby dwa miejsca które warto zobaczyć. Jednym z nich to neoklasycystyczny pałac który otacza park. drugie miejsce stanowi latarnia morska z 1878 roku – jedna z wyższych na polskim wybrzeżu. Latarnia jest udostępniona do zwiedzania. Z jej szczytu można oglądać panoramę okolicznych terenów. Magnesem wsi jest z pewnością przepiękna plaża która zachęca do kąpieli słonecznychopalania się i pluskania w morskich falach. Miejscowość pomimo swych bardzo małych rozmiarów dysponuje bogatą bazą noclegową która sprosta wymaganiom każdego turysty.
Rodzaj obiektu:
Szukaj po nazwie:
Cena do:

O miejscowości


  Nadmorska wieś letniskowa w województwie zachodniopomorskim, powiecie koszalińskim i gminie Mielno. Stałych mieszkańców jest ok. 400. Gąski to urocze kąpielisko leżące na zachodnim krańcu Wybrzeża Słowińskiego między Mielnem, a Ustroniem Morskiem, ok. 24 km na pn-wsch. od Koszalina.
  Pierwsza wzmianka o tej miejscowości pochodzi z 1628 roku, a dotyczy zasypywanych przez piasek pól należących do Damiczów - właścicieli dzisiejszych Gąsek. Kolejne informacje z 1699 roku i związane są z wypalaniem wapienia, który morze wyrzucało na brzeg w pobliżu wioski. W dawnym Funkenhagen, a dzisiejszych Gąskach, urodził się Richard Adolf Odo Plüddemann (1846-1910), doskonały architekt związany głównie z Wrocławiem. Był projektantem Mostu Grunwaldzkiego, Mostu Zwierzynieckiego, Hali Targowej przy ul. Piaskowej i in. Ciekawym obiektem architektonicznym jest wybudowany w II poł. XIX wieku neoklasyczny pałac w zabytkowym parku. Najbardziej znaną budowlą w Gąskach jest 49 metrowa latarnia morska z 1878 roku.

    Komentarze
    Imię i nazwisko / nick:


    lukasz miska kuba - gaski: Miejscowosc gaski poznałem 4 lata temu jest to mala wioska z przepiękną plaza . W tej miejscowosci mozna smialo wypoczac jedzenie jest tanie w barze 'Nasza Chata" mozna dobrze zjeść na plazy nie ma tlumu ludzi,a na latarni mozna zjesc swieza rybkę . Niedaleko Gąsek lezy miejscowosc Chłopy około 4 km gdzie mozna kupic swieza rybe od rybakow



    dodano 06 marca 2011 o godz.:16:51
    7775
    ania - nieudany pobyt ...: Jeśli chcecie spędzić przyjemne i niezapomnane wakacje to stanowczo NIE polecam pensjonatu "Przy plaży", którego właścicielami są państwo Oniszko. Panuje tam nieprzyjemna atmosfera, a sama właścicielka jest niesympatyczną, wredna kobietą. Poza tym większość informacji jakie umieszczają Ci państwo na swojej stronie netowej jest raczej fikcją. Np: dzieci do lat 3 gratis - bzdura! Ja już na samym początku dowiedziałam się, że właścicielka zrobi dla mnie wyjątek bo to koniec sezonu, a pod koniec powiedziała mi, że z tego tytulu była bardzo stratna...Brak słów! Owszem pensjonat jest nowy i dość porządny (a swoją drogą grzyb na zasłonce od prysznica po pas prawie...), ma do dyspozycji kuchnię (w której jednak lepiej nic nie dotykać bo się zepsuje...), a właścicielka bardzo dba o porządek (za każdym gościem latając z miotłą...) ale ja wyjechałam stamtąd z poczuciem niesmaku i krzywdy. Po polsce podróżuję od 6 roku zycia, w różnych miejscach nocowałam, ale pierwszy raz spotkałam się ze slowami - cytuję "wynieść się z pokoju do 10" albo "siedzicie państwo tu za darmo" (wyjątkowo nieuzasadnione, akurat miałam za siebie zaplacone, nie dogadałyśmy się co do jednej osoby, która dojechała do nas na jedną, ostatnią noc, ale bez problemu i kłótni uznałam rację i dopłaciłam, a nawet przeprosiłam). W zamian za to zostałam potraktowana jak śmieć i żebrak, spędzający wakacje na koszt państwa Oniszko oraz już po wyjaśnieniu sprawy i przeprosinach, cytuję "to proszę się zdecydować czy chcecie zostac dłużej bo jak nie to macie się wynieść do 10". Wystarczyło przecież powiedzieć, że zwolnić pokój należy do 10, oraz, że proszę o pieniążki za tą jedną noc z góry. Wróciłam z Kołobrzegu o 20 godzinie z marudzącym dzieckiem, które chciało juz spać i szybko miałam ją szukać, żeby zapłacić 40 zeta. Uciklabym chyłkiem na rano czy co? Podsumowując: NIE POLECAM! Zamiast zrelaksowana i wypoczęta, wyjeżdzalam z bólem żolądka i łzami w oczach. Piszę to żeby ostrzec innych, bo reklama w necie jak widać jest bardzo kolorowa i piękna, choć w zupełności nie odzwierciedla rzeczywistości.



    dodano 03 września 2009 o godz.:09:24
    3306
    elzbieta - Re:o miejscowości: świetna knajpa "Błękitna Murena" polecam, można dobrze i tanio zjeść oraz zabawić się również dzieci. Blisko latarni. Bywam tu już 4 lata.



    dodano 26 czerwca 2009 o godz.:17:36
    2947
    gąsior - o miejscowości: Gąski małe dwie chciały przejść przez rzeczkę, nie wiedziały jak ... mógłby to być hymn Gąsek.
    dodano 07 sierpnia 2008 o godz.:00:00
    1986