Gąski » Kurort » O miejscowości
» komentarze
ania - nieudany pobyt ...
AUTOR: ania DODANO: 2009-09-03 09:24:20
TYTUŁ: nieudany pobyt ...Jeśli chcecie spędzić przyjemne i niezapomnane wakacje to stanowczo NIE polecam pensjonatu "Przy plaży", którego właścicielami są państwo Oniszko. Panuje tam nieprzyjemna atmosfera, a sama właścicielka jest niesympatyczną, wredna kobietą. Poza tym większość informacji jakie umieszczają Ci państwo na swojej stronie netowej jest raczej fikcją. Np: dzieci do lat 3 gratis - bzdura! Ja już na samym początku dowiedziałam się, że właścicielka zrobi dla mnie wyjątek bo to koniec sezonu, a pod koniec powiedziała mi, że z tego tytulu była bardzo stratna...Brak słów! Owszem pensjonat jest nowy i dość porządny (a swoją drogą grzyb na zasłonce od prysznica po pas prawie...), ma do dyspozycji kuchnię (w której jednak lepiej nic nie dotykać bo się zepsuje...), a właścicielka bardzo dba o porządek (za każdym gościem latając z miotłą...) ale ja wyjechałam stamtąd z poczuciem niesmaku i krzywdy. Po polsce podróżuję od 6 roku zycia, w różnych miejscach nocowałam, ale pierwszy raz spotkałam się ze slowami - cytuję "wynieść się z pokoju do 10" albo "siedzicie państwo tu za darmo" (wyjątkowo nieuzasadnione, akurat miałam za siebie zaplacone, nie dogadałyśmy się co do jednej osoby, która dojechała do nas na jedną, ostatnią noc, ale bez problemu i kłótni uznałam rację i dopłaciłam, a nawet przeprosiłam). W zamian za to zostałam potraktowana jak śmieć i żebrak, spędzający wakacje na koszt państwa Oniszko oraz już po wyjaśnieniu sprawy i przeprosinach, cytuję "to proszę się zdecydować czy chcecie zostac dłużej bo jak nie to macie się wynieść do 10". Wystarczyło przecież powiedzieć, że zwolnić pokój należy do 10, oraz, że proszę o pieniążki za tą jedną noc z góry. Wróciłam z Kołobrzegu o 20 godzinie z marudzącym dzieckiem, które chciało juz spać i szybko miałam ją szukać, żeby zapłacić 40 zeta. Uciklabym chyłkiem na rano czy co? Podsumowując: NIE POLECAM! Zamiast zrelaksowana i wypoczęta, wyjeżdzalam z bólem żolądka i łzami w oczach. Piszę to żeby ostrzec innych, bo reklama w necie jak widać jest bardzo kolorowa i piękna, choć w zupełności nie odzwierciedla rzeczywistości.
TYTUŁ: nieudany pobyt ...Jeśli chcecie spędzić przyjemne i niezapomnane wakacje to stanowczo NIE polecam pensjonatu "Przy plaży", którego właścicielami są państwo Oniszko. Panuje tam nieprzyjemna atmosfera, a sama właścicielka jest niesympatyczną, wredna kobietą. Poza tym większość informacji jakie umieszczają Ci państwo na swojej stronie netowej jest raczej fikcją. Np: dzieci do lat 3 gratis - bzdura! Ja już na samym początku dowiedziałam się, że właścicielka zrobi dla mnie wyjątek bo to koniec sezonu, a pod koniec powiedziała mi, że z tego tytulu była bardzo stratna...Brak słów! Owszem pensjonat jest nowy i dość porządny (a swoją drogą grzyb na zasłonce od prysznica po pas prawie...), ma do dyspozycji kuchnię (w której jednak lepiej nic nie dotykać bo się zepsuje...), a właścicielka bardzo dba o porządek (za każdym gościem latając z miotłą...) ale ja wyjechałam stamtąd z poczuciem niesmaku i krzywdy. Po polsce podróżuję od 6 roku zycia, w różnych miejscach nocowałam, ale pierwszy raz spotkałam się ze slowami - cytuję "wynieść się z pokoju do 10" albo "siedzicie państwo tu za darmo" (wyjątkowo nieuzasadnione, akurat miałam za siebie zaplacone, nie dogadałyśmy się co do jednej osoby, która dojechała do nas na jedną, ostatnią noc, ale bez problemu i kłótni uznałam rację i dopłaciłam, a nawet przeprosiłam). W zamian za to zostałam potraktowana jak śmieć i żebrak, spędzający wakacje na koszt państwa Oniszko oraz już po wyjaśnieniu sprawy i przeprosinach, cytuję "to proszę się zdecydować czy chcecie zostac dłużej bo jak nie to macie się wynieść do 10". Wystarczyło przecież powiedzieć, że zwolnić pokój należy do 10, oraz, że proszę o pieniążki za tą jedną noc z góry. Wróciłam z Kołobrzegu o 20 godzinie z marudzącym dzieckiem, które chciało juz spać i szybko miałam ją szukać, żeby zapłacić 40 zeta. Uciklabym chyłkiem na rano czy co? Podsumowując: NIE POLECAM! Zamiast zrelaksowana i wypoczęta, wyjeżdzalam z bólem żolądka i łzami w oczach. Piszę to żeby ostrzec innych, bo reklama w necie jak widać jest bardzo kolorowa i piękna, choć w zupełności nie odzwierciedla rzeczywistości.
Pozostałe komentarze:

